poniedziałek, 7 maja 2012

powroty.

lubię czasem powspominać. szczególnie wieczorami, słuchając cichej, lekkiej muzyki. gdy sama zamknięta w swoim pokoju odosobniona może przeżyć to jeszcze raz. dzięki notatkom ze stycznia widzi ile rzeczy się zmieniło. niektóre komentarze typu "niestety. musiałaś popełnić ten błąd"-zupełnie ich nie rozumie. jaki błąd? fakt, że napisała, że on się nią bawił. ale wie, że wcale tak nie było. przecież teraz nie odezwałby się do niej słowem. a mimo to normalnie rozmawiają. kocha to, że może znów zagłębić się w te wydarzenia. bardzo chciała by go móc zapytać "Pamiętasz?". a on z uśmiechem na twarzy by ją przytulił. czasem jej tego brakuje. dziękuję dzisiaj szczególnie jednej osobie ; * za te słowa, o tym że widzi coś pomiędzy nami. bardzo cię za to szanuję. a teraz gdy myśli, wspomina, powraca, widzi te miejsca, poszczególne sceny. zagłębia się w swoją psychikę związaną z jej przeżyciami. miło by było, gdyby teraz nagle ktoś zadzwonił i tak jak wtedy mógł z nią rozmawiać godzinami. stulona pod kołdrą szepcząc.i nic innego by się nie liczyło. w tym miejscu "wypuszczam" swoje przemyślenia i refleksje. bo dzięki temu nie noszę ich ciężaru. i wierzyła, że zaglądnie tu ktoś kto mnie zrozumie na tyle, by porozmawiać o tym przynajmniej godzinę. i nie chciałaby żadnych kłótni. i mocno w to wierzy, że pewnego dnia jej przyjaciółka poprosi o rozmowę sama z siebie, bez zbędnych komentarzy, chcę tylko by mnie wysłuchano. i na prawdę w to wierzę. bo przecież "Trudno nie wierzyć w nic"

3 komentarze:

  1. Długie wypowiedzi ^^ Lubię to ♥ Pisz właśnie tak :) Podoba mi się : *

    OdpowiedzUsuń
  2. w sumie to mogłabym nawet teraz do Ciebie zadzwonić i mogłabyś mi się wyżalić :)

    OdpowiedzUsuń